Majtkowy fałsz.

Pamiętacie Neo z Matrixa? był Wybrańcem. Potrafił walczyć z multiplikującymi się agentami, nagłymi saltami i unikami schodził z linii ognia pocisków roztrzaskujących granitowe ściany. Później doznał oświecenia. Ujrzał prawdziwą istotę świata: był stworzony z zielonych, płynących z góry na dół znaków. Wszystko się zmieniło. Już nie musiał wywijać salt. wystarczyło, że uniósł do przodu wyciągniętą rękę, by wystrzelone w niego kule zatrzymały się i spadły na dół.

Czytaj dalej

Wiosenna, środkowa Brda.

Krótki wypad z Mylofu do Rudzkiego Mostu (6-8 maja). W ostatniej chwili towarzystwo się wykruszyło i ruszyliśmy tylko moją kanadą i kajakiem- jedynką z Agrokajaki. Wypad był okazją do wypróbowania piecyka (Loki 2 Petromaxu) który jak się okazało, całkiem nieźle pasuje do mojego varangera 8-10 HelSportu, które to namioty w doskonałym stanie można ciągle znaleźć na norweskim finn.no. Ilość sprzętu który ze sobą zabrałem, była powodem jadowitego określenia „wyglądasz jak Niemiec” które usłyszałem od jednego z towarzyszy. Miało to chyba być bardziej dosadnym synonimem „bogaty gadżeciarz”.

Czytaj dalej

Nie biegaj (przynajmniej na początku) na nartach.

Beskid Wyspowy, fot. Łukasz Ciechanowicz.

Określenie tej formy narciarstwa jako  “biegania na nartach”  moim zdaniem wprowadza w błąd i tak naprawdę zniechęca od tej aktywności. Jeśli nigdy nie biegałeś, to pomysł by robić  to z dodatkowo  przypiętymi do nóg nartami i kijkami w dłoniach będzie raczej tym bardziej nieatrakcyjny. Osobiście używam nart, które zwykle określa się jako biegowe od przedszkola i praktycznie nigdy nich nie biegałem!

Pamiętam jak dziś, gdy mój ojciec przyszedł przyniósł moje pierwsze “biegówki” do przedszkola właśnie. Były niemal dwukrotnie dłuższe ode mnie. Miałem już doświadczenia z dziecięcymi, krótkimi nartkami, a te profesjonalne,  długie deski plątały mi się niemiłosiernie. Długość nart dobierano wtedy w ten sposób, że powinny były sięgać narciarzowi do czubków palców wyciągniętej w górę ręki, tata zaś zakładał, że na pewno urosnę… 

Czytaj dalej

Zażyj oldskulu na biwaku.

Na przykład robiąc wrzątek w samowarze Kelly Kattle.(to z niego bucha ten płomień), fot. Marcin Zalewski.

Pamiętam grupę rosyjskojęzycznych turystów w charakterystycznych, drelichowych, brązowych strojach. Było to głęboko w górach Krymu. Jeden z nich miał stary plecak z epoki sprzed stelaży, ewidentnie wypchany ziemniakami i dużymi konserwami oraz wielki, osmalony kociołek. Dla nas była to zupełna egzotyka. Mieliśmy kurtki z membranami, nowoczesne plecaki bez stelaża, polary, do jedzenia lekkie kabanosy i chińskie zupy yum yum, tylko kociołek mieliśmy taki sam, tylko mniejszy. Dziś wśród tzw. bushcraftowców niezwykle modne stały się z powrotem praktycznie identyczne kurtki z grubej bawełny. Trzeba w nie pracowicie wprasowywać żelazkiem specjalny wosk, by stały się odporne na deszcz. Skandynawska firma ze sprzętem turystycznym oferuje takie oldskulowe kurtki za hmmm spore pieniądze. Jeśli o stroje chodzi, mi się sprawdzają akurat nieco bardziej współczesne rozwiązania, ale w terenie nadal gotuję raczej na niewielkim ognisku, niżej napiszę, jak się do tego zabrać, by robić to w miarę skutecznie.

Czytaj dalej

Kluczem do komfortu jest dobry sen. Czyli o śpiworach i okolicach słów kilka.

Od lewej: syntetyk, puch, syntetyk 🙂

Moim zdaniem kluczem do komfortu jest dobry sen. Może mam pewne urazy z harcerskich czasów. Na rajdach nie nosiliśmy ze sobą dmuchanych gumowych materacy.  Plecaki i tak miały po 20 kg, karimat jeszcze nie było. Spaliśmy zawsze na gołej podłodze namiotu i raczej marzłem. W końcu mama, przy pomocy koca w kratę, ociepliła mi mój harcerski  śpiwór w kształcie prostokąta o pięknym odcieniu khaki. Tak wyposażony pojechałem na wiosenny rajd.  W rezultacie pamiętam długi poranek, gdy spać nie dawał mi stukot własnych zębów.  Gdy w końcu wstałem, z trudem próbowałem ogrzać się przy wątłym ognisku. Wokół bielał szron i wiał zimny wiatr, obozowaliśmy na wysuniętym w jezioro cyplu, jak to na Mazurach: kwiecień plecień wciąż przeplata, trochę zimy trochę lata.

Czytaj dalej

Nie słuchaj wieszcza i skończ z romantycznym paradygmatem, czyli jak się przygotować na wypad do dziczy.

Tempo marszu dopasuj do najsłabszego członka drużyny..

Niknące w oddali plecy towarzyszy, gdy tobie plączą się ze zmęczenia, długie narty w zmrożonym śniegu, to paskudne uczucie. Na narciarskich wędrówkach po zamarzniętym na kość mazurskim polu i lesie, spędzaliśmy z moją siostrą i ojcem całe dnie. To od niego nauczyliśmy się, że tempo marszu zawsze należy dostosować do najsłabszego członka drużyny. Dotyczy to też ekwipunku. Kiepska to wyprawa, jeśli sam śpisz komfortowo rozebrany w ciepłym śpiworze, a obok ledwo mogąca się ruszać, ubrana we wszystko co miała, koleżanka usiłuje przykryć ostatnią kurtką marznące obok dziecko.

Czytaj dalej

Vademecum eskapizmu

Phoebe Waller-Bridge

To ciekawe zjawisko psychiczne: gdy ludzie umierają daleko, gdzieś w Afryce, mamy to praktycznie w nosie. O II wojnie kongijskiej, określanej też jako afrykańska wojna światowa pewnie w Polsce mało kto słyszał, a był to najkrwawszy konflikt zbrojny po II wojnie światowej, w który zaangażowany było 8 krajow i pochłonął ponad 5 mln ofiar.

Czytaj dalej

Klimaks

„Las bywa zdradliwy. Mnie zabrał żonę i dwoje dzieci, a potem drugą żonę i syna. Ostatnio znowu bardzo mnie skrzywdził, a jak to uczynił, kiedyś ci opowiem. Trzy są bowiem niezmożone leśne siły: biocenoza, ekosystem i klimaks leśny. A ludzie? Leśni ludzie? – spytał Józwa Maryn. – Ludzie wchodzą w skład klimaksu leśnego. Są okrutni, bo las zabrał im dusze. Leśnych ludzi strzeż się najbardziej.”*

Czytaj dalej

Damka

W „Ragnarok” norweskim, współczesnym serialu fantasy matka na wieść o tym, że jej syn pomalował sobie oczy, mówi: „świetnie, cieszę się ,że eksperymentujesz ze swoją seksualnością, masz przecież 17 lat”. Gdy ja do swojej elektycznej damki chciałem sobie kupić koszyk, usłyszałem, że będę wyglądał jak podstarzały gej, a tak w ogóle to dostanę wp..rdol. Rzeczywiście mam już 50 lat, a poza tym nie chcę eksperymentować ze swoją seksualnością. Chciałem tylko kupić koszyk.

Czytaj dalej