„Frontrier”: kanadyjki w świecie politycznej poprawności.

Justin Trudeau i jego rząd, Kanada Zdjęcie: THE CANADIAN PRESS/Sean Kilpatrick

Skusiłem się na ten serial, licząc na ujęcia indiańskich canoe sunących przez bezkresne kanadyjskie krajobrazy. Otrzymałem wizję XVIII-wiecznej Kanady, rysowanej przez pryzmat współczesnej kanadyjskiej poprawności politycznej. Ale kto wie, może ta wizja, która z naszej patriarchalnej perspektywy wydaje się przerysowana, wcale nie tak mocno rozjeżdża się z rzeczywistością? Czytaj dalej

Reklamy

Spływ Uła

Kawa nad  rzeką Ūla (Uła, Ула)

Drugi raz płynę Ułą (i Merkys), tym razem tylko we dwoje z żoną. Naszym wspólnym zdaniem to najpiękniejsza rzeka, jaką widzieliśmy na spływach do tej pory,  zaledwie trzy godziny drogi od centrum Mazur.

Czytaj dalej

Czarna Hańcza i Kanał Augustowski kanadyjką.

penobscot 16 rx i sztuka ludowa Suwalszczyzny, fot. Witold Ciechanowicz

Krótki postój przy malowniczej kładce, Czarna Hańcza.

Na tej gigantycznej budowie pracowali niewolnicy, którzy w zamian za swój wysiłek otrzymywali wolność, zrealizowany projekt zaś nigdy nie służył pierwotnemu celowi. To nie piramida Cheopsa, to kanał Augustowski. Dziś jest tylko atrakcją turystyczną na szlaku Czarnej Hańczy.

O spływie Czarną Hańczą czytałem w dzieciństwie, tak, że urósł mi do rozmiarów niemal mitycznych. Jakoś tak tak dziwnie wyszło, że marzenie z dzieciństwa udało się spełnić dopiero dwa dni temu.

Czytaj dalej

Dubaj na ziemi dziewiczej i skutki ślepej miłości do lasu.

Pionier, Astana пионер, Астана

Echa utraconego imperium? Wystrój jednej z astańskich restauracji.

 

Na samym początku nowego „Łowcy Androidów” pojawia się namiot foliowy , z napisem „ЦЕЛИНА”. Słowo, nie istniejące zresztą w języku polskim, świetnie pasuje do wątku filmu, mnie zainteresowało z innego powodu:  tworzyło dawną nazwę stolicy Kazachstanu: Celinograd, czyli miasto na ziemi dziewiczej.

Czytaj dalej

Cały świat na kazachskim Expo.

Nasza fototapeta była popularnym tłem do zdjęć

Niemiecka wystawa przypominała dobrze odrobioną pracę domową, lecz z mocnym przytupem na końcu. Izrael oszczędzał na kasie, ale olśnił i zauroczył mnie do szczętu. Rosja pokazała wielką górę lodową, Putina i mocarstwowe ambicje. Na polskiej wystawie  grałem z Kazachami w memo i układałem puzzle o lesie.

Czytaj dalej

Semiwegetarianin: baranina to jest to.

Step chrupał po stopami i pachniał.  Fot. Wiesław Krzewina.

Lecąc do Kazachstanu najbardziej obawiałem się jedzenia.  Niemal nie jem mięsa, w Mongolii królowała baranina z wody lub w rosole, łykowata i smakująca baranem, z przypraw używano chyba tylko sól.  Na tej studenckiej wyprawie zakochałem się za to w oceanie stepu, kumysie i koniach. Bardzo liczyłem na powtórkę tych atrakcji u braci Kazachów.

Czytaj dalej

Na Pagaju

Kanadyjka waży 26 kg, bez problemu da się ją przerzucić nad przeszkodą.

Wiosna to doskonały moment na rozpoczęcie przygody z canoe. Dlaczego? Przeczytajcie mój tekst w Echach Leśnych, zaczyna się tak:

Wszystko prawdopodobnie zaczęło się od “Ostatniego Mohikanina” Coopera. Szlachetni Indianie i ich łodzie z kory brzozowej o charakterystycznie wyniesionych dziobach rozpalali wyobraźnię wielu chłopców… Podobno najmniejsze z nich bez trudu unosiły dwóch wojowników (albo traperów)  i 200 kilowego, upolowanego jelenia. Zdjęcie: Marcin Zalewski.

(W tekście wspaniałe zdjęcia Piotra Kalety forum.kanu.pl)