„Frontrier”: kanadyjki w świecie politycznej poprawności.

Justin Trudeau i jego rząd, Kanada Zdjęcie: THE CANADIAN PRESS/Sean Kilpatrick

Skusiłem się na ten serial, licząc na ujęcia indiańskich canoe sunących przez bezkresne kanadyjskie krajobrazy. Otrzymałem wizję XVIII-wiecznej Kanady, rysowanej przez pryzmat współczesnej kanadyjskiej poprawności politycznej. Ale kto wie, może ta wizja, która z naszej patriarchalnej perspektywy wydaje się przerysowana, wcale nie tak mocno rozjeżdża się z rzeczywistością? Czytaj dalej

Reklamy

Co by tu jeszcze obciąć Panowie, co by tu jeszcze?

Dziewczyna z perłą

Z kobietami mamy problem. Są zbyt silne. To dlatego w niektórych kulturach obcina im się istotne części ciała. My jesteśmy cywilizowani. Swojej pradawnej bogini amputowaliśmy co się dało i zredukowaliśmy ją tylko do do jednej funkcji: rodzicielki Boga.

Czytaj dalej

Dżihad kontra bonobiczna rewolucja.

Dlaczego w świecie człowieka jest tyle przemocy i wojen? Chyba każdy zadawał sobie takie pytanie. Być może  przemoc tkwi w samym rdzeniu naszego człowieczeństwa. Wystarczy się przyjrzeć naszym agresywnym i wojowniczym kuzynom, szympansom, czy żyjącym jak przed tysiącleciami plemionom jak Yonomami, by nabrać  przekonania, że przemoc, okrutne wojny, towarzyszą nam od zawsze. Być może taka  niebywale pesymistyczna wizja naszych początków jest jednak fałszywa. Być może było nam bliżej do łagodnego pacyfisty, szympansa karłowatego, bonobo, niż wojowniczego szympansa. Kluczem są zasoby i seks, a dokładnie seksualna wolność kobiet, która legła w gruzach wraz z wynalezieniem rolnictwa i nie podniosła się do dziś.

Czytaj dalej

Genderyści i ekologiści u Ojca Dyrektora

Słynna (tu i ówdzie) konferencja w Toruniu na długo pozostanie w mojej pamięci. Sama msza na  niemal osiem tysięcy umundurowanych mężczyzn (kobiet była garstka) robiła wrażenie. Ale piorunujący był wykład otwierający. Trudny, bo odwołujący się m.in. do filozofii Hegla i Arystotelesa, a nagłośnienie nie było idealne. Czytaj dalej

Kult Marii nie wziął się znikąd.

Mitologia germańska/ skandynawska nie cieszy się zbyt dobrą sławą. Kiedyś mocno interesowali się nią faszyści, obecnie wszelkiej maści nacjonaliści. Mnie akurat interesuje w niej pozycja kobiety, co z niej dzisiaj zostało, a co udało się ocenzurować i komu. Wszystko to jest dość chyba jasne i oczywiste, ale warto sobie to moim zdaniem powtarzać.

 

Inana

800px-Queen_of_the_Night_(Babylon)Dzisiejszy deszcz przypomniał mi o Annie In w grobowcach świata, Olgi Tokarczuk. Naprawdę cudowna książka, podobno zupełnie nietypowa dla twórczości autorki., książka – mit. Można o niej sporo ciekawych recenzji i komentarzy przeczytać w linku prowadzącym do strony lubimyczytać.  Tytułowa Inana bardziej znana jest współcześnie pod imieniem Isztar. To główna postać ówczesnego panteonu Mezopotamii. Bogini seksu i wojny. Ciekawe połączenie. Moja ulubiona, czczona przez Germanów  Freja  (jej kult przeszedł podobno płynnie w kult Maryi,  a Niemcy i Anglicy do dziś pamiętają dzięki piątkom jej imię) była boginią miłości, płodności, magi i …wojny.  Coś więc w tym na tylko na pozór absurdalnym połączeniu jest.   Ciągle mnie ciekawi, że jakoś słabo się do Inany/Frei  dogrzebały nasze feministki. Ale nie mam w tej kwestii zbyt dużego rozeznania. Tak czy owak warto pamiętać, jak bardzo mamy patriarchalnie wykrzywiony panteon w ciągu ostatnich dwóch tysiącleci…

„Samiec” – pojemnik na geny samicy.

Pracując przy pszczołach w pasiece od dziecięctwa, strasznie głupio przyznać się,  że dopiero teraz odkryłem banalną dla nieco bardziej wnikliwych obserwatorów przyrody prawdę o „samcach” pszczół.  Okazuje się,  że rodziny pszczele tak naprawdę nie mają samców. Truteń jest  tylko latającym pojemnikiem na geny samicy !

Czytaj dalej